WindEnergy Hamburg 2026: Rekord w dziedzinie energii wiatrowej na morzu, ale brakuje nowych projektów
Niemiecka energia wiatrowa offshore rośnie ponownie. Jednak akurat w tym roku nie zostaną ogłoszone nowe oferty na obszary offshore. Dlaczego WindEnergy Hamburg 2026 jest więc ważniejsze niż poprzednie edycje. Osoby patrzące tylko na obecne liczby mogłyby sądzić, że branża wiatrów na morzu zostawiła za sobą swoje najtrudniejsze lata. Do 30 czerwca 2026 r. na Morzu Północnym i Bałtyckim działało 1.764 instalacji wiatrowych offshore o łącznej mocy 10,8 gigawata. W pierwszym półroczu uruchomiono 84 nowe instalacje o mocy 1.077 megawatów. Równocześnie odnawialne źródła energii pokrywały według wstępnych obliczeń BDEW i ZSW około 58 procent niemieckiego zużycia brutto energii elektrycznej. Branża zatem ponownie rośnie. Mimo to na targach WindEnergy Hamburg 2026, które odbędą się od 22 do 25 września, mało kto będzie mówił o nowym boomie. Za rekordowymi liczbami kryje się problem, który dla projektantów, producentów i dostawców jest znacznie ważniejszy niż każdy nowy rekord wydajności: W 2026 roku w Niemczech nie zostanie ogłoszony żaden nowy przetarg na obszary offshore. Właśnie dlatego WindEnergy Hamburg w tym roku może być mniej widowiskiem produktów, a bardziej barometrem nastrojów dla całego europejskiego rynku energetyki wiatrowej.
Problem tkwi nie w wietrze, lecz w modelu przetargowym
Brakujące oferty nie oznaczają spadającego popytu na energię wiatrową, co nie ułatwia sytuacji. Europa potrzebuje w nadchodzących dekadach znacznie więcej energii odnawialnej niż obecnie. Centra danych, pompy ciepła, elektromobilność i elektryfikacja przemysłu spowodują dalszy wzrost zapotrzebowania na energię. Dlaczego więc nikt nie inwestuje? Zdaniem wielu firm problem tkwi w obecnym modelu przetargowym. Dotychczasowy system negatywnych ofert stracił na atrakcyjności w czasach wysokich kosztów finansowania i rosnących cen materiałów. Kto inwestuje miliardy w morski park wiatrowy, potrzebuje jak najbardziej stabilnych warunków gospodarczych. Właśnie dlatego stowarzyszenia branżowe takie jak BDEW, BWO i VDMA Power Systems od miesięcy domagają się reformy ustawy o energii wiatrowej na morzu. W centrum uwagi są tzw. kontrakty na różnice cenowe (Contracts for Difference, CfD). Operatorzy otrzymują w nich gwarantowaną cenę referencyjną za ich energię. Jeśli cena rynkowa jest niższa, państwo pokrywa różnicę. Jeśli jest wyższa, część przychodów wraca. Dla inwestorów oznacza to przede wszystkim jedno: większą pewność planowania. Czas i kiedy ta reforma nastąpi, będzie jednym z najczęściej dyskutowanych tematów na targach WindEnergy Hamburg.
Dlaczego magazynowanie energii w 2026 będzie prawie ważniejsze niż nowe turbiny
Kto odwiedził targi ostatnio w 2024 roku, w tym roku zauważy znaczącą zmianę. Nie tylko turbina wiatrowa jest teraz w centrum uwagi. Z nowym obszarem magazynowania energii, baterie, elektronika mocy i inteligentne systemy zarządzania energią są coraz bardziej eksponowane. To nie jest przypadek. Im wyższy udział energii odnawialnej, tym ważniejsze staje się pytanie, jak magazynować, transportować i elastycznie wykorzystywać energię. Energia wiatrowa nie wytwarza prądu zawsze wtedy, gdy gospodarstwa domowe czy przemysł tego potrzebują. Właśnie dlatego magazyny baterii, rozwiązania wodorowe, inteligentne sieci i cyfrowe systemy sterowania stają się kluczowym elementem transformacji energetycznej. Dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw leżą tu teraz nawet większe szanse na wzrost niż w tradycyjnym budownictwie turbinowym. Firmy softwareowe, producenci urządzeń sieciowych, dostawcy baterii i specjaliści od elektroniki mocy zatem będą prawdopodobnie wśród zwycięzców tegorocznych targów.