Od garażu do lidera światowego rynku
Wywiad z Florianem Barbaric, dyrektorem zarządzającym Barbaric GmbH
To, co rozpoczęło się w 1995 roku w garażu w Górnej Austrii, jest dziś międzynarodowo odnoszącą sukcesy firmą z 125 pracownikami i obrotami wynoszącymi 24,3 miliona EUR. Barbaric GmbH przekształciło się z małego producenta podnośników próżniowych w poszukiwanego eksperta ds. automatyzacji. Z współczynnikiem eksportu wynoszącym 91% rodzinna firma udowadnia, że specjalizacja się opłaca. Dyrektor zarządzający Florian Barbaric wyjaśnia w wywiadzie, jak innowacje i elastyczność pomogły przetrwać wszystkie kryzysy.
Historia Barbaric GmbH czyta się jak podręcznik do sukcesu w przedsiębiorczości. Wszystko zaczęło się w 1995 roku, kiedy to ojciec Floriana Barbarica – zajmujący się technologią dźwigową – założył firmę jako jednoosobową działalność gospodarczą. "Wtedy punktem wyjścia było obsługiwanie próżniowe ciężkich ładunków w środowiskach produkcyjnych", wspomina dzisiejszy dyrektor zarządzający. "Pierwsze produkty były często przeznaczone dla ciężkich telewizorów, które wówczas były dużo większe i cięższe." Firma rozwijała się stopniowo z rodzinnego garażu w profesjonalne przedsiębiorstwo. Dołączyli pierwsi pracownicy, firma przeniosła się do lokalizacji w Linz, a następnie dokonano przekształcenia w spółkę z o.o. Jednak przełomowy moment nastąpił między 2004 a 2006 rokiem, kiedy to zapytania klientów skierowały firmę w stronę automatyzacji. "Wtedy powstały pierwsze systemy związane z automatyzacją – automatyczne magazyny płyt, automatyczne systemy załadunku maszyn produkcyjnych", wyjaśnia Florian Barbaric. "Od tego czasu branża ta rozwija się u nas systematycznie."
Ekspansja jako strategia sukcesu
Strategiczny rozwój firmy odzwierciedla się w wielu kamieniach milowych. W 2017 roku Barbaric przejął IST Automation, długoletniego partnera w zakresie budowy szaf sterowniczych i rozwoju oprogramowania. Jednocześnie powstały międzynarodowe filie: organizacja sprzedażowa z czterema pracownikami w Niemczech oraz filia w USA, która otwiera ważny amerykański rynek. Szczególnie dumny jest Florian Barbaric z najnowszego rozwoju: drugiego miejsca produkcji w Eidenberg, 15 km od Linzu. „Obecnie budowane jest tam nowe biuro, aby lepiej skoncentrować się na działach technicznych i planowania“, wyjaśnia. W tej wiejskiej miejscowości firma stała się największym pracodawcą – odpowiedzialność, którą Barbaric traktuje poważnie.
Stabilność w czasach kryzysu dzięki szerokiej ofercie
Pandemia koronawirusa, wojna na Ukrainie i wojna handlowa USA – to wszystko wyzwania, które firma przezwyciężyła. Miniony rok gospodarczy był nawet rekordowym rokiem z obrotem 24,3 miliona EUR. Recepta na sukces: szeroki asortyment. „Oferujemy wszystko: od instalacji przemysłowych za kilka milionów EUR po mały wciągnik próżniowy za 600 EUR“, tłumaczy Florian Barbaric. Gdy jeden obszar osłabnie, inne mogą to zrekompensować. Obecnie firma korzysta z boomu w budownictwie drewnianym. „Zauważamy ogromny wzrost w budownictwie domów prefabrykowanych i z drewna litego“, relacjonuje. Wieloletnie prace badawczo-rozwojowe w tym obszarze teraz się opłacają. Jednocześnie rynek amerykański sprawia firmie trudności – niepewność polityczna i podwyżki ceł hamują działalność. „Ale tak szybko, jak zmieniają się decyzje w USA, tak szybko może się to odwrócić“, wyraża optymizm Florian Barbaric.
Unikalna pozycja rynkowa dzięki specjalizacji
To, co odróżnia Barbaric GmbH od konkurencji, to konsekwentna specjalizacja. „Jesteśmy wyłącznie producentem rozwiązań do obsługi szerokiego spektrum zadań”, wyjaśnia dyrektor generalny. „Wielu naszych konkurentów to producenci maszyn z bogatym parkiem maszynowym – u nas serce bije dla automatyzacji i obsługi.” Ta koncentracja daje firmie zdecydowaną przewagę: niezależność. „Jeśli klient ma różne typy instalacji w swojej produkcji, potrzebuje kogoś, kto je zintegruje. Producenci maszyn nie mogą pomóc, ponieważ nie integrują obcych maszyn.” Barbaric współpracuje natomiast ze wszystkimi i może automatyzować kompleksowe linie produkcyjne między producentami.
Od budowy maszyn do cyfrowego rozwiązania
Postęp technologiczny nie omija także Barbaric. „Projekty przekształcają się z czystej budowy maszyn w cyfrowe rozwiązania z dużym udziałem oprogramowania”, obserwuje Florian Barbaric. Połączenia z systemami ERP i interfejsy chmurowe są obecnie standardem. Na przykład: trzypiętrowe rozwiązanie magazynowe dla niemieckiej firmy Bero, która automatycznie kompletuje drzwi, futryny i zestawy podłogowe. „Jeśli klient zamówi pięć drzwi z futrynami i podłogą, system za pomocą jednego przycisku kompletuje cały pakiet”, wyjaśnia. Takie rozwiązania pomagają zwłaszcza mniejszym przedsiębiorstwom w cyfryzacji.
Sukces dzięki kulturze korporacyjnej
Sukces Barbaric wiąże także z kulturą korporacyjną. Czterodniowy tydzień pracy w prawie wszystkich dziale, krótkie ścieżki komunikacji i otwarta atmosfera pracy przyczyniają się do długoterminowego związania pracowników. Decyzja o lokalizacji na obszarach wiejskich okazuje się być trafiona: „Wiele osób pracujących już nie chce dojeżdżać do miasta – brak korków, krótki dojazd do pracy to ogromna przewaga.”
Wizja przyszłości
Na przyszłość Florian Barbaric widzi znaki na dalszy wzrost. „Automatyzacja i ergonomizacja miejsca pracy to tematy przyszłości”, jest przekonany Florian Barbaric. „Przy cyfryzacji, niedoborze specjalistów i bezpieczeństwie pracy nie trzeba się dwa razy zastanawiać.” Wspólnie ze swoim bratem, który współkieruje firmą, planuje „zdrowy, naturalny wzrost”. Fakt, że droga do rodzinnego biznesu była wytyczona, Florian Barbaric nie zaprzecza. „Tak jasno, jak to tylko możliwe”, śmieje się. Możliwość wpływania na coś twórczego i realizacja nowatorskich tematów motywuje go codziennie. „Oraz odpowiedzialność jako pracodawca dla regionu – to nas po prostu motywuje.”