Strategiczny partner do współpakowania skomplikowanych formuł
Wywiad z Günterem Spiekermannem, Szefem Sprzedaży i Marketingu
Oprócz produkcji własnych napojów mlecznych mieszanych na rynek niemiecki, firma Münsterland J. Lülf GmbH, w ramach swojego kompleksowego procesu restrukturyzacji, z powodzeniem ugruntowała swoją pozycję jako silny partner do współpakowania dla innych firm napojowych w Europie i na świecie. W swoim wywiadzie dla European Business, dyrektor sprzedaży i marketingu Günter Spiekermann wyjaśnił, jakie przełomowe partnerstwa powstały po drodze.
European Business: Po ponad 120 latach na rynku, Münsterländische Margarine-Werke J. Lülf GmbH musiała ogłosić upadłość w 2017 roku – proces ten ostatecznie doprowadził do powstania dzisiejszej firmy Münsterland J. Lülf GmbH. Jak firma od tego czasu przepozycjonowała się na rynku?
Günter Spiekermann: Szybko zrozumieliśmy, że rynek naszej standardowej marki był w dużej mierze nasycony. Więc jeśli chcieliśmy ponownie odnieść sukces i powrócić do stabilnego wzrostu, musieliśmy skupić się na głównych kompetencjach naszej firmy w intensywnie konkurencyjnym środowisku rynkowym. Na szczęście mogliśmy polegać na obszernej wiedzy, którą zgromadziliśmy w przetwarzaniu napojów – szczególnie napojów mlecznych w sterylnych warunkach. Stało się dla nas oczywiste, że z tak głęboką wiedzą specjalistyczną, nowoczesnymi zakładami produkcyjnymi oraz własnym działem pilotażowym i badawczo-rozwojowym, możemy być idealnym partnerem dla innych firm z branży napojowej, które chcą wykorzystać nasze zasoby i wiedzę. Dziś ponad 80% naszego biznesu to współpakowanie, przy czym zdecydowana większość produktów jest przeznaczona na rynki eksportowe, od Wielkiej Brytanii i Hiszpanii po Izrael i świat arabski.
European Business: Do jakiej pozycji na rynku dążycie?
Günter Spiekermann: Bez wątpienia dążymy do osiągnięcia wyjątkowo wysokiego poziomu obsługi – nieustannie szukamy rozwiązań, a nie problemów. Jednocześnie potrafimy radzić sobie ze skomplikowanymi formulacjami i jesteśmy wysoko skalowalni. Możemy wprowadzić na linię produkty dostosowane już od wielkości 10,000 litrów, osiągając jednocześnie przepustowości do 60,000 litrów dziennie. Pozwala nam to systematycznie rosnąć razem z naszymi klientami. Współpracujemy zarówno z startupami, jak i globalnymi korporacjami. Nie jest rzadkością, że młode firmy zgłaszają się do nas, gdy są gotowe do kolejnego kroku w skalowaniu swoich operacji – często dlatego, że ich dotychczasowy partner współpracujący osiągnął już swoje naturalne granice w tym momencie.
European Business: Jaką rolę odgrywa transfer wiedzy pomiędzy wami a waszymi partnerami w tym procesie?
Günter Spiekermann: Nawet w obliczu wyjątkowo wymagających wymagań, nasza odpowiedź niemal nigdy nie brzmi, „To nie zadziała.” Dopóki coś jest fizycznie wykonalne, znajdujemy sposób, aby zaimplementować to w celowy i efektywny sposób. Obecnie na przykład, legislacja dotycząca podatku od cukru stanowi poważne wyzwanie dla wielu naszych klientów. Dla nas jednak nie jest problemem dostosowanie formuły produktu w taki sposób, aby jego profil smakowy pozostał niezmieniony, jednocześnie w pełni przestrzegając nowych wymogów prawnych. Naturalnie, nasza firma również czerpie korzyści z tak bliskiej współpracy. Jeden z naszych klientów ma siedzibę w Wielkiej Brytanii, gdzie nowe trendy często pojawiają się znacznie wcześniej niż w reszcie Europy – dając nam cenne wczesne spostrzeżenia dotyczące przyszłych rozwojów rynkowych.
European Business: Jak ważna jest dla Ciebie, Twoich klientów i konsumentów końcowych zrównoważony rozwój?
Günter Spiekermann: Gdy nasza firma ponownie odzyskała stabilność po zakończeniu postępowania upadłościowego, zrównoważony rozwój stał się naszym absolutnym priorytetem. Dziś pracujemy z certyfikatami Clean Label, jesteśmy certyfikowani przez Rainforest Alliance oraz posiadamy certyfikat Fairtrade. Naturalnie, nasze procesy produkcyjne są nadal energochłonne – potrzebujemy dużych ilości wody, pary i wysokich temperatur. Pomimo to, inwestujemy ponad 1 milion EUR rocznie w produkcję oraz efektywność energetyczną naszych obiektów. Kolejnym ważnym elementem naszej strategii zrównoważonego rozwoju jest nasza ekspertyza w zakresie opakowań, która jest unikatowa w Europie.
European Business: Co wyróżnia wasze możliwości w tej dziedzinie?
Günter Spiekermann: W dodatku do napojów mlecznych w szklanych butelkach i aluminiowych puszkach, jesteśmy jedynym producentem w Europie, który na skalę przemysłową może napełniać produkty mleczne w specyficzne aluminiowe butelki, gdzie nawet nakrętka jest wykonana prawie w całości z aluminium. Jeden z naszych brytyjskich klientów już korzysta z tego rozwiązania – rocznie napełniamy dla nich około 10 milionów jednostek. Dzięki zamkniętemu obiegu recyklingu, podejście to dostarcza szczególnie silne korzyści w zakresie zrównoważonego rozwoju. Nie ma tutaj procesu downcyclingu; zamiast tego, z recyklingowaną zawartością ponad 70%, zebrane kontenery mogą być bezpośrednio przetworzone na nowe aluminiowe puszki i butelki.
European Business: Co nas czeka w nadchodzących latach?
Günter Spiekermann: W czerwcu 2025 roku nasza firma została przejęta przez Kerga Group, inwestora z Irlandii specjalizującego się w sektorze żywności i napojów. Jesteśmy bardzo podekscytowani współpracą z doświadczonym partnerem, aby wspólnie realizować nasze ambitne plany na przyszłość.
W ostatnich latach osiągnęliśmy już imponujący wzrost – zwiększając liczbę pracowników z około 40 zaraz po ogłoszeniu upadłości do prawie 80 osób obecnie. Ludzie, którzy dla nas pracują, są naszym najważniejszym zasobem, nie tylko dlatego, że nasza wiedza oparta na unikalnej ofercie sprzedażowej (USP) stanowi serce wszystkiego, co robimy. Wspólnie z partnerami ciągle rozwijamy nowe produkty i kieruje nami ambicja, by działać jako innowacyjny warsztat wyprzedzający konkurencję. To, co nas najbardziej ekscytuje, to rozwój razem z naszymi partnerami. Jeden z naszych klientów jest wśród liderów rynku mrożonej kawy w Wielkiej Brytanii; inny jest drugą co do wielkości marką kawy w krajach nordyckich. Co do nas, awansowaliśmy z lig amatorskich – i teraz pukamy do drzwi Premier League, gotowi by wkrótce przystąpić do Ligi Mistrzów.