Mądrzejszy sposób budowy statków
Wywiad z Wim Driessen, dyrektor generalny
Od ponad czterech dekad, Rensen-Driessen Shipbuilding B.V. pomaga armatorom poruszać się po coraz bardziej skomplikowanym rynku morskim, łącząc spersonalizowane projektowanie statków z elastycznym, międzynarodowym modelem pozyskiwania. To, co zaczęło się jako innowacyjne podejście do żeglugi śródlądowej, ewoluowało w kompleksowy jednoźródłowy punkt dla pośrednictwa statków, budowy statków, rozwiązań finansowych i zarządzania projektami. Dyrektor Zarządzający Wim Driessen rozmawiał z European Business o unikalnym modelu biznesowym firmy, jej ekspansji na nowe segmenty rynku oraz trwającym duchu przedsiębiorczym, który nadal kształtuje jej sukces.
European Business: Pan Driessen, kiedy George Rensen założył Państwa firmę w 1980 roku, przemysł stoczniowy wyglądał zupełnie inaczej niż dziś, dlatego też postanowił znacząco ułatwić życie swoim klientom, stosując nowe podejście biznesowe.
Wim Driessen: W tamtym czasie statki śródlądowe i przybrzeżne statki towarowe były zazwyczaj budowane na podstawie projektów, które należały do stoczni. Każda stocznia w Holandii, Belgii i Niemczech miała swoje własne rysunki i modele statków. George Rensen chciał podążać inną drogą. W ścisłej współpracy z klientami zaczął opracowywać własne projekty dostosowane do ich konkretnych wymagań operacyjnych. Projekty te mogły być następnie przetargowane do stoczni w całej Europie, z kontraktem przyznawanym ofercie najbardziej konkurencyjnej. Oczywiście stworzyło to znacznie większą elastyczność zarówno w cenach, jak i harmonogramach dostaw.
European Business: Twój model biznesowy znacznie się od tego czasu zmienił.
Wim Driessen: W pierwszych latach działania firma funkcjonowała głównie jako broker statków używanych. Nasze zaangażowanie w nowe projekty budowy statków rozwijało się stopniowo wraz z tym modelem biznesowym. Po upadku żelaznej kurtyny zaczęliśmy przyznawać kontrakty polskiej stoczni, a następnie partnerom w Rumunii, Rosji, Czechach, a ostatnio w Chinach. Dziś mamy dostęp do obszernej
biblioteki projektów statków, od statków pasażerskich po gazowce. Przy okazji działaliśmy również jako brokerzy dużych gazowców LNG o pojemnościach do 20 000 m3. Korzystając z naszego portfela zrealizowanych projektów, możemy tworzyć wysoce spersonalizowane koncepcje statków poprzez inteligentne łączenie sprawdzonych
projektów, oferując klientom spersonalizowane rozwiązania w cenie efektywnie standaryzowanego produktu.
„Opierając się na naszym portfolio zrealizowanych projektów, możemy tworzyć wysoce dostosowane koncepcje jednostek, oferując klientom spersonalizowane rozwiązania praktycznie w cenie standardowego produktu.”
European Business: Jakie są kolejne kroki po zatwierdzeniu projektu?
Wim Driessen: Nasza obszerna sieć stoczni pozwala nam umieszczać zamówienia w stoczni najlepiej dopasowanej do każdego typu i specjalizacji jednostki. Jednocześnie nasze wolumeny zakupowe umożliwiają nam uzyskanie dodatkowych przewag cenowych. Jako prawdziwy komplet serwisów, zarządzamy również transportem ukończonego kadłuba do Rotterdamu, gdzie jedna z ośmiu stoczni wyposażeniowych montuje silniki i inne kluczowe systemy. Od początkowego projektowania i nadzoru konstrukcji, przez logistykę, aż po ostateczną dostawę, Rensen-Driessen jest zaangażowany we wszystkie etapy łańcucha wartości.
European Business: Oferujecie również innowacyjne rozwiązania finansowania dla projektów budowy statków Waszych klientów.
Wim Driessen: Większość armatorów zamawiających u nas nowe jednostki zastępuje swoje stare aktywa we flocie. Tradycyjnie musieli najpierw sprzedać istniejący statek, a następnie wykorzystać uzyskane środki na zabezpieczenie finansowania nowego. Problem polega na tym, że budowa nowego statku często trwa dwa lata. Dziś możemy zaoferować klientom gwarantowaną cenę zakupu dla ich istniejącego statku, nieco poniżej jego szacowanej wartości rynkowej, którą banki mogą zaakceptować jako zabezpieczenie. Podczas okresu budowy armator może nadal eksploatować istniejący statek i generować dochód, aby spełnić swoje zobowiązania finansowe. W rezultacie nie musi już mierzyć się z przestojami operacyjnymi. Na końcu procesu albo sami kupujemy statek, albo aranżujemy bezpośrednią sprzedaż końcowemu klientowi. Jeśli ostateczna cena sprzedaży przekroczy naszą pierwotną gwarancję, klient naturalnie otrzymuje dodatkowy zysk.
European Business: Patrząc w przyszłość, zamierzacie dalej poszerzać swoją działalność na nowe segmenty rynku.
Wim Driessen: Coraz bardziej skupiamy się na rynku jednostek morskich, szczególnie dla klientów z Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i krajów nordyckich, gdzie wysokie standardy wykończenia europejskiego są bardzo cenione. Jednocześnie budowa kadłubów może nadal odbywać się w Chinach, zanim kadłuby zostaną sprowadzone do Holandii, przy zachowaniu europejskich standardów jakości, których oczekują nasi klienci. W istocie, obecnie stosujemy udany model, który opracowaliśmy w żegludze śródlądowej, do sektora żeglugi przybrzeżnej. Dzięki wykorzystywaniu konkurencyjnych przetargów w wielu stoczniach, uważamy, że możemy zaoferować bardzo atrakcyjne ceny, jednocześnie znacznie zmniejszając różnicę kosztów pomiędzy europejską a chińską stocznią.
European Business: Jaką rolę odgrywa dziś cyfryzacja w waszej działalności?
Wim Driessen: Obecnie używamy dronów do monitorowania postępów w budowie i dostarczania naszym klientom ciągłych aktualizacji, zapewniając, że są oni w pełni poinformowani przez cały proces budowy. Naturalnie, cyfrowe narzędzia i przepływy pracy stały się również integralną częścią naszych działań projektowych i planistycznych. Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, jednak nie spodziewamy się żadnych poważnych zakłóceń w naszej działalności. W końcu dostarczane przez nas jednostki są wysoce spersonalizowane i każda z nich jest unikalna, każda dostosowana do specyficznych wymagań indywidualnego klienta.
European Business: Nabyłeś większościowy udział w firmie w 2008 roku. Co nadal motywuje Cię osobiście?
Wim Driessen: Około połowa naszych pracowników w Holandii to również akcjonariusze Rensen-Driessen Shipbuilding. Odzwierciedla to nie tylko ich zaangażowanie w firmę, ale także silne poczucie wspólnej odpowiedzialności. Tworzy to kulturę organizacyjną charakteryzującą się przedsiębiorczą zwinnością i prawdziwym poczuciem współpracy. Nasi klienci również to cenią, ponieważ wielu z nich zna naszych pracowników osobiście i zbudowali długotrwałe relacje oparte na zaufaniu. Wielu z nas ma również głębokie osobiste korzenie w żegludze śródlądowej. Moi rodzice byli operatorami statków śródlądowych, a ja spędziłem dużo czasu w dzieciństwie w internacie wraz z wieloma innymi dziećmi, których rodziny pracowały w tej samej branży. W pewnym sensie budowa statków jest częścią naszego DNA. Ta więź z branżą pozostaje potężnym źródłem motywacji i nadal kształtuje sposób, w jaki obsługujemy naszych klientów.